Ola i Wojtek za dwa miesiące powiedzą sobie sakramentalne „TAK”. Miałam okazję poznać ich bliżej na sesji narzeczeńskiej. Patrząc na Nich, na Ich miłość, dochodzę do wniosku, że mam cudowną pracę. Przy tak wspaniałych, pozytywnych ludziach zdjęcia robią się same. Ola i Wojtek to ludzie pełni pozytywnej energii, którą zarażają;)

Tego dnia zrobiliśmy sobie wycieczkę w poszukiwaniu pięknego słońca. Szczycionek,pod Szczytnem jak zwykle nas nie zawiódł. Piękne, zachodzące słońce, jezioro, las pięknie nas przywitały. To był idealny wieczór. Narzeczeni chyba też się świetnie bawili 🙂

Wspominałam już Wam, że Ola i Wojtek to ludzie pełni energii, radości i pełnego spontanu?Podczas spaceru po lesie, natknęliśmy się na dwóch chłopaków bujających się na linie zawieszonej na drzewie. Niewiele myśląc, Ola wykrzyknęła: „Ja też chce się pobujać!” …  Tak! Zrobiła to, a za Jej przykładem zrobił to też Wojtek. Jak dla mnie? Para idealna, niczym Tarzan i Jane:) Będą tworzyć wspaniałe małżeństwo!

Ola obiecała, że na sesji ślubnej plenerowej wrócimy tu i w sukni ślubnej też się pobuja 🙂
Trzymam Olę za słowo i już nie mogę się doczekać:)