OBSERWUJ NAS

PRZESZUKAJ WITRYNĘ (ESC ABY ZAMKNĄĆ)

Nasze studio: ul. Ogrodowa 18, 12-100 Szczytno
+48 511 576 083

Skip to Content

About: admin

Recent Posts by admin

Ola&Wojtek reportaż ślubny

Ola i Wojtek – kolejna wspaniała para młoda. Stali się bliscy mojemu sercu. Od pierwszego spotkania miałam wrażenie jakbym znała Olę, a potem Wojtka od wielu lat. Świetnie pracowało mi się z nimi podczas sesji narzeczeńskiej, z jeszcze większą przyjemnością uwieczniłam ich wyjątkowy dzień.

Ola i Wojtek to ludzie przepełnieni wzajemną miłością, pozytywną energią i mnóstwem radości.

Ceremonia odbyła się w kościele Św. Stanisława Kostki w Szczytnie, pięknie i oryginalnie ozdobionym żywymi paprociami przez firmę Dekorujkwiatem.

Państwo Młodzi ugościli swe rodziny i przyjaciół w Restauracji Zacisze.

Najlepsze w tym dniu dla mnie jako fotografa było to, że nie czułam się jak w pracy tylko jak na dobrej imprezie u przyjaciół.

READ MORE

Marta & Donal

W minioną sobotę miałam ogromną przyjemność uczestniczyć we wspaniałym polsko-irlandzkim weselu. Marta i Donal zaprosili swoje rodziny oraz przyjaciół do Yacht Clubu Tiffi w Olsztynie, by razem z nimi świętować jeden z najważniejszych dni w ich życiu.

Last Saturday I had a great pleasure to be a part of wonderful Polish-Irish wedding. Marta and Donal invited their families and friends to Yacht Club Tiffi in Olsztyn, where they celebrated one of the most important days of their life.

Ceremonia zaślubin odbyła sie na malowniczo położonym pomoście nad jeziorem Ukiel w Olsztynie. Goście mieli okazję wysłuchać historię miłości Marty i Donala, która była zarówno wzruszająca jak i niezwykle zabawna.

The wedding ceremony took place on a scenic jetty on the Ukiel Lake in Olsztyn. Guests had an opportunity to listen Marta’s & Donal’s story which was both moving and funny.

Ten ślub był wyjątkowy pod każdym względem. Zamiast tradycyjnej przysięgi jaką zazwyczaj spotyka się na polskich ślubach, Marta i Donal odczytali przygotowane przez siebie przysięgi, które były słowami płynącymi prosto z ich serc.

This wedding was unique in every way. We have not witnessed the traditional wedding vows usually found on Polish weddings. Instead, Marta and Donal read out the oaths they had prepared, which were the words that flowed straight from their hearts.

Kiedy narzeczeni zostali ogłoszeni mężem i żoną, i wszyscy mieliśmy wrażenie, że punkt kulminacyjny ceremonii był już za nami, wydarzyło się coś nieoczekiwanego…

When Marta & Donal were pronounced husband and wife, and everyone was thinking that the culminating point of the ceremony was over, something unexpected happened…

Donal klęknął przed Aniką, córeczką Marty, i spytał czy zostanie jego małą dziewczynką na zawsze. Zawiesił złoty wisiorek na szyi swojej małej księżniczki, a ona przyjęła „oświadczyny”.
To była najbardziej romantyczna rzecz jaką kiedykolwiek widziałam. Goście płakali i bili brawo.

Donal knelt down in front of Marta’s little daughter Anika and asked if she would be his little girl forever. Donal hung a gold pendant on the neck of his little princess and she accepted his „proposal”.
That was the most romantic thing I have ever seen in my life. Guest were crying and applaudig.

Po wzruszającej ceremonii, nadszedł czas na pierwszy taniec, który rozpoczął szaloną imprezę.

Andrzej Czekay, serwując ponadczasowe hity w rytmie rocka i disco, zadbał o to by parkiet nie pustoszał ani na chwilę.

After a moving ceremony, it was time for the first dance of the bride and groom which was the great opening of a crazy party.

Andrzej Czekay, who was serving timeless hits to the rhythm of rock and disco, made sure that the dance floor did not remain unoccupied for a while.

Niezastąpiona organizatorka ślubna Marzena Ramotowska zadbała o dodatkowe atrakcje. Firma PyroTech przygotowala imponujący pokaz sztucznych ogni a Grupa Endibar zaprezentowała nadzwyczajny pokaz sztuki barmańskiej.

Irreplaceable wedding planner Marzena Ramotowska took care of additional attractions. The PyroTech made an impressive firework display and the Endibar Group presented an extraordinary bartender show.

READ MORE

Ola & Wojtek

Ola i Wojtek za dwa miesiące powiedzą sobie sakramentalne „TAK”. Miałam okazję poznać ich bliżej na sesji narzeczeńskiej. Patrząc na Nich, na Ich miłość, dochodzę do wniosku, że mam cudowną pracę. Przy tak wspaniałych, pozytywnych ludziach zdjęcia robią się same. Ola i Wojtek to ludzie pełni pozytywnej energii, którą zarażają;)

Tego dnia zrobiliśmy sobie wycieczkę w poszukiwaniu pięknego słońca. Szczycionek,pod Szczytnem jak zwykle nas nie zawiódł. Piękne, zachodzące słońce, jezioro, las pięknie nas przywitały. To był idealny wieczór. Narzeczeni chyba też się świetnie bawili 🙂

Wspominałam już Wam, że Ola i Wojtek to ludzie pełni energii, radości i pełnego spontanu?Podczas spaceru po lesie, natknęliśmy się na dwóch chłopaków bujających się na linie zawieszonej na drzewie. Niewiele myśląc, Ola wykrzyknęła: „Ja też chce się pobujać!” …  Tak! Zrobiła to, a za Jej przykładem zrobił to też Wojtek. Jak dla mnie? Para idealna, niczym Tarzan i Jane:) Będą tworzyć wspaniałe małżeństwo!

Ola obiecała, że na sesji ślubnej plenerowej wrócimy tu i w sukni ślubnej też się pobuja 🙂
Trzymam Olę za słowo i już nie mogę się doczekać:)

READ MORE

Justyna & Maja (w brzuszku)

Długi, czerwcowy weekend zaowocował piękną sesją brzuszkową. Z Justyną znamy się od wielu lat, tym bardziej mi miło, że to właśnie ja dostałam szansę na uwiecznienie tego cudownego czasu, w którym to Maja rządzi mamusinym brzuszkiem.

Pogoda jak widać nas rozpieściła i słońce rozświetliło piękną mazurską scenerię nad Jeziorem Marksoby.

Okolice Szczytna, Mrągowa,jak z resztą całe Mazury zawsze świetnie sprawdzają się na sesje ślubne, narzeczeńskie czy brzuszkowe. Tak jak w przypadku tej sesji, piękno mazurskiej przyrody bardzo pozytywnie wpływa na atmosferę pracy, zarówno fotografa jak i modelki. Nie przez przypadek funkcjonuje określenie „Mazury Cud Natury”… Tak jak cudem jest stan w którym jest nasza bohaterka… Justyna ze swą folkową duszą i dziewczęcym wdziękiem była bardzo wdzięcznym „obiektem” do fotografowania 😉

Justyna pomimo zmęczenia i wieczornej pory, dzielnie współpracowała i z entuzjazmem poddawała się moim pomysłom. Nie straszne jej było wejście do zimnej wody, co uczyniła z uśmiechem na ustach i urokiem wodnej rusałki. Ale co tam zamoczenie nóg w jeziorze? Justyna urządziła sobie z tataraku przebieralnię i w mgnieniu oka wskakiwała w kolejne piękne suknie ciążowe ani na chwile nie zdejmując z głowy pięknego wianka uplecionego specjalnie na tę sesję.

Piękną Mamę już znacie. Teraz pozostaje nam poczekać na piękną małą kruszynkę Maję. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę miała okazję Wam Ją przedstawić 🙂

READ MORE

 

Recent Comments by admin

    No comments by admin